*****perspektywa Cassandry*****
Słyszę ten okropny budzik, który obwieszcza że to koniec snu.
Więc po krótkim rozmyślaniu podchodzę do garderoby ,biorę
zestaw z którym kieruje się do łazienki.Po wykonaniu rannych
czynności ,schodzę na dół gdzie siedzą ciocia i Jared.
-No,hej młoda sprężaj się bo spóźnimy się do szkoły.
-Okej,już jest dopiero 7:00 a mamy na 8:00.
-Ale,przy twoich ruchach to dotrzemy na 2 lekcję.
Jedzenie dokończyliśmy w milczeniu, dotarliśmy do szkoły 7:40.
Mieliśmy na 8:00
-Cassie później cię oprowadzę po szkole idę do kolegów,idź do naszego gospodarzyka on ci wszystko wytłumaczy ok?
W odpowiedzi tylko przytaknełam.
-Później spotkamy się w klasie A gospodarz powie ci gdzie to jest,
o właśnie masz formularz i zdjęcia do uzupełnienia teczki, tylko się nie zgub pa.
Więc udałam się w kierunku drzwi z napisem "Pokój Gospodarzy,,
,z grzeczności zapukałam ,gdy usłyszałam ciche pozwolenie na wejście.Za biurkiem uwalonym papierami zauważyłam blond czuprynę oraz złote oczy,gdy wstał ujrzałam że był ubrany w białą
koszulę w krawatem i brązowe spodnie uprasowane w kancik czyli
koleś jest lizusem.
-Sory ,widziałeś może gospodarza mam mu dać formularz i zdjęcie do uzupełnienia teczki.
-Hej,to ja jestem gospodarzem,tak brakuje tylko zdjęcia i formularza do uzupełnienia teczki i..gotowe, to wszystko.Chcesz coś wiedzieć?
-Powiesz mi gdzie jest sala A?
-To te białe drzwi naprzeciwko z literą A.
-Dzięki,nara
Po wyjściu, skierowałam się do klasy A jest godzina 7:54 ,więc zdążyłam przed lekcją.Gdy weszłam do klasy pierwsze co przykuło moją uwagę różne kolory włosów np:czarne,niebieskie,brązowe,blond,białe,rude i czerwone(cóż za spostrzegawczość).Poczłapałam do ostatniej ławki pod oknem,gdy zadzwonił dzwonek ,mój jakże kochany kuzyn musiał się spóźnić.
Zauważyłam że w stronę mojej (od teraz) ławki idzie mój kuzyn a za nim chłopak z kapturem na głowie ze spuszczoną głową.Usłyszałam tylko jak mój kuzyn coś do niego mówi potem odchodzi.Chłopak nadal miał kaptur na głowie gdy był przy mojej ławce ściągnął kaptur, gdy na niego spojrzałam zauważyłam że siada obok nie patrząc się na mnie.Gdy w końcu na mnie spojrzał przez chwilę patrzał na mnie nie dowierzając, gdy w końcu się ogarnął z łobuzerskim uśmiechem zapytał
-Od kiedy jestem tak popularny że kopiujesz mój styl?
-O to samo chciałam się zapytać.
-Jestem Kastiel.
-Cassandra
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz